środa, 26 sierpnia 2015

Uniwersalne nowości pielęgnacyjne w kosmetyczce: ZSK, Evree, Flos Lek

Witajcie!

Bywam na blogu coraz rzadziej i niestety na razie nie zapowiada się, aby lepiej było. Nie mniej od czasu do czasu mam nadzieję uda mi się przysiąść i coś naskrobać.

Dziś kilka słów o trzech nowościach, które okazały się nie tylko skuteczne, ale też niesamowicie uniwersalne.


środa, 5 sierpnia 2015

Porównanie kilku filtrów do cery mieszanej z przebarwieniami...oraz mój pierwszy raz :)

Witajcie!

Dziś kontynuacja tematu przebarwień hormonalnych i kilka słów o ostatnio używanych przeze mnie filtrach. Każdy z tych filtrów bez większego problemu można dostać niemal w każdej aptece (no może poza Uriage, który jest nieco mniej dostępny).

uriage hyseac fluide 50+

Przede wszystkim z uwagi na dziecko w obecnych temperaturach pojawiam się na dworze do ok. 10.30 rano i po 18 po południu. Wydaje się zatem, że zbyt mocna ochrona nie jest potrzebna. Ale do skóry z przebarwieniami jednak niezbędna.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Świetne produkty dla skóry mieszanej z przebarwieniami, czyli obecna pielęgnacja twarzy.

Cześć!

Dziś kilka słów o mojej obecnej pielęgnacji twarzy. To jest najlepszy moment, aby o tym napisać, bo nigdy moja pielęgnacja nie była tak usystematyzowana jak teraz.



Mam też kilka produktów, które dla mojej skóry mieszanej z hormonalnymi przebarwieniami okazały się niemal doskonałe. A dodatkowo pielęgnacja jest prosta i ograniczona do minimum.

piątek, 24 lipca 2015

Płyny i żele micelarne: L'Oreal, Sylveco, Yves Rocher - porównanie

Witajcie!




Tak się składa, że demakijażowy hicior nad hiciorami, czyli Bioderma Senisbio u mnie się nie sprawdziła. Nie, że nie zmywała makijażu – wręcz przeciwnie. Ale miała bardzo ważną wadę, która ostatecznie ją zdyskwalifikowała: zniszczyła mi rzęsy okrutnie. Moje rzęsy – w przeciwieństwie do włosów na głowie – są delikatne i na każde ich podniszczenie reaguję paniką. Oddałam więc drugą buteleczkę szwagierce, a sama zaczęłam poszukiwać czegoś dla siebie.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Hity ze Skandynawii: Lackberg, Larsson i Mankell.

Witajcie!

W ostatnim poście w oko wpadła Wam moja biblioteczka toteż dziś kilka słów o moich skandynawskich hitach.

komisarz Wallander



 Oczywiście nie będę może zbyt oryginalna, ale dla tych, którzy jeszcze nie mieli przyjemności zaczytywać się w skandynawskich kryminałach, a to rozważają ten wpis może nieco rozjaśnić charakter poszczególnych autorów i przekonać do któregoś z nich.

piątek, 17 lipca 2015

Proste przyjemności - kilka słów o Kate.

Cześć wszystkim!

Dziś miał być post o aktualnej pielęgnacji moich kudłów - inaczej ich obecnie nie nazwę, ale tak się na nie dziś wkurzyłam próbując zrobić im zdjęcie, że całkowicie odechciało mi się o nich pisać, a dodatkowo myśl, że w niedzielę mamy imprezę rodzinną i ja muszę w tych kudłach wyjść...no łzy w oczach stanęły. 
Tym samym postanowiłam zrobić post o maleńkich przyjemnościach, które robię sobie w moim zaciszu domowym - kiedy młody śpi...no za dużo tych przyjemności nie mam no ale...o spa nie będzie na pewno :-P

Zaczynamy więc:


czwartek, 16 lipca 2015

Dobry fryzjer poszukiwany!

Cześć!

Kto z Was czytał ostatniego posta ten wie, co zostało poczynione z moimi kochanymi włoskami. Zostały skrócone o jakieś 7 cm bardziej niż chciałam i zafarbowane w ohydne pasemka a la lata 90. Tym samym - ja - chłopczyca przemyślałam swoje poczynania z fryzjerami i nam kilka spostrzeżeń, które mam nadzieję na przyszłość pozwolą mi uniknąć wpadek. 

źródło



Moje włosy są trudne. Ciężko się układają, same w sobie są ciężkie i sztywne, a w dodatku bardzo gęste. Nie można zatem przesadzać z cieniowaniem ani z modelowaniem. Tymczasem większość fryzjerów

poniedziałek, 13 lipca 2015

Cacka i katastrofy miesiąca, czyli szybki przegląd nowych nabytków i urodzinowej wizyty u fryzjera...

Witajcie Kochani!

Wieki mnie tu nie było z racji, o których pisałam w ostatnim poście, ale ciut się stęskniłam i postanowiłam na chwilę się objawić i podzielić tym i owym. Mam nadzieję, że lato upływa Wam błogo i rozkosznie. U mnie przyjemności mieszają się z obowiązkami i lato upływa jak na huśtawce raz dobrze raz źle. 

marine collagen SERUM


A urodowo? No cóż. Zacznijmy od największej przyjemności, która w finale stała się największą katastrofą ostatniego miesiąca.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Migawka z Gdyni i Sopotu.

Witajcie!

Dziś post ostatni przed dłuższą przerwą jaką muszę zrobić ze względu na zwiększoną ilość innych zobowiązań.  Mam nadzieję, że wszystko pójdzie na tyle sprawnie, abym mogła wkrótce znów wrócić do pisania...ale wiadomo los płata figle i dobrze się przy tym bawi, więc nie wiadomo jak to będzie. Nie mniej jednak liczę, że chociaż za to moje nieszczęsne prawko będziecie trzymać kciuki. :)

Wracając do przyjemnych spraw, w ubiegłym tygodniu wpadliśmy z naszym Maluchem na tydzień do Gdyni i Sopotu. Taki krótki urlop przed kołomyją. Tym samym przedstawiam Wam kilka fotek z morskich klimatów.


środa, 27 maja 2015

Blogowy ekshibicjonizm, czyli 10 prawd o mnie...brrr


Witajcie!

Miałam nigdy tego nie robić, ale Anula napisała tak zachęcającego maila, że jednak się pokusiłam wziąć udział w zabawie.

Temat zabawy: Blogowy ekshibicjonizm! 
Zasada: zamieszczenie posta ujawniającego 10 prawd na Wasz temat, niezwiązanych z blogiem. 



Zaczynamy zatem...kilka słów o Kate Swan

czwartek, 21 maja 2015

Tanie mydło z Lidla o naturalnym składzie!

Witajcie!

Nie mogłam się oprzeć, aby Was nie zawiadomić o moim odkryciu.
Jak może wiecie obecnie w +Lidl  ma tydzień kuchni greckiej. Przechodząc obok specjałów tejże kuchni natknęłam się na prostokątną kostkę. Z ciekawości wzięłam ją do ręki, żeby zobaczyć co to, a tam ...mydło.


A właściwie trzy mydła do wyboru: 
  • oliwkowe, 
  • oliwkowo-miodowe,
  • oliwkowo-aloesowe.

środa, 20 maja 2015

Kilka fajnych nowości: Bebeauty, Yves Rocher, Petal Fresh, Bell

Witajcie!

Niestety czasu coraz mniej, więc na pisanie zostają chwile. Ale udało się coś wyskrobać, więc donoszę cóż to nowego się u mnie pojawiło i czy jestem zadowolona.

Yves Rocher żel do stóp


Ostatnio poszukiwałam lekkiej odżywki nawilżającej, bo moja obecna się kończy i chciałam zastąpić ją jakąś nowością. I oto w Rossmannie w ręce wpadła mi odżywka marki Petal Fresh - nawilżająca z aloesem i cytrusami.
Kompozycja zapachowa idealna dla mnie, konsystencja lekka i delikatna. Dodatkowo uwielbiam cytrusy w odżywkach do włosów, bo sprawiają, że moje ciężkie włosy stają się lekkie i miękkie. Zakupiłam ogromną 355 ml butlę za 19,90. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne: włosy są miękkie, delikatne, baardzo błyszczące, nawilżone, ale nie obciążone. Dobrze współpracuje z Sylveco szamponem odbudowującym. Co więcej odżywka nadaje się doskonale do mycia ...pędzli. Nie dość, że są świetnie oczyszczone to jeszcze miękkie i delikatne.

Kolejnym świetnym zakupem - z mojej wish listy - jest mleczko nawilżająco-ujędrniające Yves Rocher z wąkrotką azjatycką. Świeży ziołowo-trawiasty zapach bardzo mi odpowiada z uwagi na porę roku. Mleczko jest lekkie, ale cudownie nawilża nie zostawiając przy tym nawet odrobiny jakiejkolwiek powłoczki. Wchłania się całkowicie, moja skóra wręcz go pije i za to mleczko to pokochałam. Co do właściwości ujędrniających to rzeczywiście ciało jest delikatnie ujędrnione i napięte, ale nie jest to żaden spektakularny efekt. Mleczko nabyłam w promocji za 22 pln i bardzo chętnie do niego wrócę. Ma jedną wadę: butelkę, twardą, z której dość trudno wycisnąć nawet tak lekki produkt.



Kolejnym godnym uwagi produktem z Yves Rocher jest chłodzący odświeżający żel do zmęczonych stóp z lawendą. Rewelacyjny produkt na lato: lekko nawilża, chłodzi, mocno odświeża dzięki kompozycji lawendy, olejku miętowego z mentolem, doskonale się wchłania. Produkt w promocji za dyszkę naprawdę wart uwagi.

Bell korektor


Ostatnio udało mi się nawet zajrzeć do Biedronki i wyczaiłam bardzo fajną tubkę kremu do rąk BeBeauty z pompką  w pojemności 30 ml. Idealny do torebki. Zgarnęłam bez większego namysłu. Wzięłam kremik w różowej tubce z masłem mango. Krem jest również dostępny w wersji z kolagenem morskim w brązowej tubce. Co sądzę o kremie? Jest poprawny: ani nie nawilża jakoś specjalnie, ale nie jest też bublem, jako krem torebkowy dla mnie jest zupełnie wystarczający. Jedyne, co mnie odrzuca w mojej wersji kremu to zapach: sztuczny, słodki, intensywny, mający niby mango naśladować...ble...mam nadzieję, że ten z kolagenem morskim pachnie ładniej.

Drugą rzeczą jaką nabyłam w Biedronce jest mineralny korektor Bell, ale jeszcze go nie używałam i ciężko mi powiedzieć jak się sprawuje. Cena była świetna 7,99, więc żal było nie spróbować.

A jakie są Wasze ostatnie łupy kosmetyczne?
Czy posiadałyście te produkty z posta? Jakie są Wasze opinie?

Kate:)

czwartek, 14 maja 2015

Souveniry od Katarzyny, czyli co można dostać w paczce z szamponem.

Witajcie!

Dziś króciutki post dokumentujący przesyłkę  z szamponem, którą otrzymałam od MINERALNEJ KASI. Kasi nie podszedł szampon Sylveco, więc chętnie zgodziłam się go przygarnąć. Bardzo go lubię, poza tym moje włosy są gęste, więc potrzebują dość dużej ilości szamponu na włosy, więc o termin ważności też się nie bałam. I oto właśnie prezentuję Wam przesyłkę z szamponem...:)



Coś Wam nie pasuje w tym zdjęciu? Słusznie! Bo Kasia - oprócz szamponu - postanowiła obdarować mnie całym naręczem dobroci.

poniedziałek, 11 maja 2015

Zakupy z rossmannowskich promocji, czyli jak to jest na zakupowym odwyku...;)

Witajcie!

Dziś kilka słów na temat zakupowego odwyku, a raczej zapomnienia w tym odwyku. Miałam nic nie kupować poza tuszem do rzęs, którego potrzebowałam, a skończyło się na większych zakupach niż ma Wish Lista wskazywała. Oczywiście spontan, bez planów.




Pokrótce opowiem, co kupiłam i czy jestem zadowolona z tych zakupów. 

Na pierwszy ogień produkt, który już Wam pokazywałam TU, czyli Revlon Photoready BB Cream.

czwartek, 7 maja 2015

Sylveco szampon pszeniczno-owsiany. Czy sprawdził się u posiadaczki przetłuszczającej się czupryny?

Witajcie!

Dziś słów kilka o produkcie hitowej marki blogosfery Sylveco. Dokładniej o szamponie odbudowującym pszeniczno-owsianym i o tym, jak się sprawdził na mojej gęstej ciężkiej czuprynie z tendencją do przetłuszczania się.



Szampon dostałam w formie próbki przy zakupach innych kosmetyków Sylveco. Popatrzyłam na niego z pogardą.

środa, 6 maja 2015

SUPER POWER MEZO SERUM BIELENDY. Recenzja aktywnego serum korygującego.

Witajcie!

Dziś przyszedł czas na recenzję aktywnego serum korygującego Bielendy, o którym pierwszy raz wspominałam wam TU. Od tego czasu minęło 6 tygodni, więc najwyższy czas ocenić właśnie to serum o władczo brzmiącej nazwie Super Power Mezo Serum.





Wcześniej miałam tonik z tej serii, który niestety niewiele - jeśli coś w ogóle zdziałał na mojej twarzy. Pomyślałam zatem, że serum, gdzie stężenie kwasu migdałowego (bo na nim mi najbardziej zależało) wynosi 10 % powinno przynieść widoczne efekty. I jak?

wtorek, 5 maja 2015

Krem z tłuszczu norek. U kogo i kiedy się sprawdzi?

Witajcie!

Ile znacie kremów drogeryjnych, których skład mieści się na opakowaniu w dwóch linijkach? Niewiele prawda? Jeśli w ogóle. Dziś przedstawię Wam takiego delikwenta z rossmannowskiej półki: emulsja przeciwzmarszczkowa Ava z serii Mustela, czyli z krem z tłuszczem z norek. BEZ KONSERWANTÓW!



Zatem dziś będzie kontrowersyjnie i nie dla wegetarian ani wegan. Jeśli jednak nie godzi to w Waszą filozofię i przekonania, zapraszam na posta!

piątek, 1 maja 2015

10 niekosmetycznych rzeczy/zachowań, które wpływają na naszą urodę.

Witajcie!

Dziś niekosmetycznie, lecz cały czas w tematyce urodowej z elementami zdrowotnej. 
Są takie rzeczy/zachowania, które w znaczący sposób wpływają na naszą skórę, ciało, samopoczucie, nastrój, a zatem na ogólnie pojęte piękno i urodę. I bynajmniej nie są to kosmetyki, bo te na naszą urodę wpływ mają mniejszy niż byśmy się tego spodziewały.




Wybrałam 10 takich rzeczy, które stosuję lub staram się stosować.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Moja kosmetyczna wish lista!

Witajcie!

Wszyscy robią wish listy zrobię i ja, zwłaszcza, że takową już tworzę w głowie i może łatwiej będzie mi ją spamiętać, gdy ją "skrobnę na klawiaturze".

Część z tych rzeczy mi się kończy, część potrzebuję, aby ratować np. moje rzęsy, część chciałabym przetestować jako nowość. A zatem wszystko jest konieczne (no może poza tymi dwoma rzeczami, które chcę przetestować). Tym samym mój odwyk zakupowy wcale nie ucierpi, bo kupuję tylko to, czego potrzebuję...a przynajmniej tak sądzę ;-P



A zatem, co znalazło się na mojej zakupowej liście?:

sobota, 25 kwietnia 2015

Zakup promocyjny z Rossmanna - Revlon PHOTOREADY BB Cream

Witajcie!

A jednak! Pomimo zakupowego detoksu coś zakupiłam na rossmannowskich promocjach kolorówki. Nie mniej jednak zrobiłam to z głową, choć spontanicznie, bo nie znam produktu ani nawet o nim nie czytałam.


Choć w moim zakupowym koszyku było kilka rzeczy: róż, korektor, podkład...to ostatecznie zdecydowałam się na coś, czego nigdy nie miałam - krem BB. 

piątek, 24 kwietnia 2015

Babydream, Pharmaceris, Ocentisept, Hipp - ulubieńcy z kosmetyczki mojego dziecka

 Witajcie!

Dziś znów na szybko, bo mój maluch ostatnio sypia po 15 minut...w nocy też...ech te zęby!
I ten temat maluszkowy pociągnę, gdyż dziś o kosmetykach mojego dziecka, które również i mi bardzo przypadły do gustu.



Nie będzie to jednak żaden szampon tak popularny wśród blogerek, bo moje włosy za delikatnymi szamponami dziecięcymi nie przepadają.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Essence ULTIME Blond & Bright - szampon i spray rozjaśniający

Cześć!

Moje blond włosy z natury w szarym myszowatnym kolorze, aby zyskały złoty kolor potrzebują nieco podrasowania - albo intensywnym słońcem albo rumiankiem i cytrynką. Czasem jednak oczekuję bardziej spektakularnego efektu i trudno mi się powstrzymać od rzucenia się na farbę w sklepie.




Ostatnio jednak firma Schwarzkopf we współpracy z Claudią Schiffer stworzyła linię Ultime, a tam zestaw do włosów blond: z olejkiem i ekstraktem cytrusowym: szampon, odżywka, maska i spray rozjaśniający. Dodatkowo spray rozjaśniający zawiera utleniacz, więc możemy się domyśleć, że działa naprawdę silnie.

W związku z tym, że odżywek używam sporadycznie i jeszcze mam swoją starą, zakupiłam szampon i spray rozjaśniający.
W regularnej cenie Ultime do najtańszych nie należy, bo cena waha się w granicach 22-25 za produkt, mnie zaś udało się upolować za niecałe 16 pln w Rossmannie. 

Skład? Macie tu szampon, co do sprayu skład był na pudełku, które już zutylizowałam :(


No cóż z naturalną pielęgnacją niewiele ma to wspólnego zwłaszcza spray, który jest mocny i producent zaleca stosowanie go w rękawiczkach i dopiero po 16 roku życia. Spray można stosować co 2-3 dni i nie dłużej niż do 5 użyć. Potem trzeba odczekać 4-6 tygodni przed serią następnych zabiegów. Spray zawiera nadtlenek wodoru i niestety trzeba z nim uważać.

Spray nakładamy na wilgotne włosy po umyciu i postępujemy jak zawsze, czyli suszymy, tudzież modelujemy wg własnego uznania.



Jakie włosy możemy poddać zabiegowi: wszystkie odcienie naturalnego blondu do jasnego brązu. Nie stosujemy na włosach mocno rozjaśnianych, farbowanych na platynę, czy ciemne brązy i czernie. Ze swojej strony dodam, że nie używałabym na włosach po trwałych ondulacjach!

Ale do rzeczy, czyli jak działa? No super działa muszę przyznać. Efekty są widoczne już po pierwszym użyciu. Włoski są rozjaśnione, ale nie zrudziałe, co jest dużym plusem serii.
Poniżej efekt po dwóch użyciach sprayu, z tą różnicą, że zdjęcie przed jest w nieco cieplejszym świetle robione, więc musicie wyobraźnią je nieco ochłodzić:


Niestety spray powoduje u mnie lekkie przesuszenie włosów i są one takie nieprzyjemne w dotyku i matowe. Jestem przyzwyczajona do tego, że są śliskie i lejące, więc ich lekka szorstkość i brak błysku trochę mi przeszkadza. Ale jeśli umyjemy włosy i nie nałożymy sprayu to efekt minie. Co więcej na włosiu szczotki podczas czesania osadzają się resztki zaschniętego pyłu ze sprayu, co może właśnie taki efekt szorstkości i matowości powodować.


Szampon jest zdecydowanie delikatniejszy, ale i też mniej skuteczny w rozjaśnianiu, ale w końcu to szampon. Jest gęsty, doskonale się pieni, ma piękną perłową konsystencję, daje efekt delikatnego rozjaśnienia, rozświetlenia.


Myślę, że dziewczyny, które potrzebują podkreślenia i lekkiego rozjaśnienia mogą zakończyć przygodę z tą serią na szamponie i odżywce. Dla tych poszukujących większego efektu zalecam spray. Używajcie jednak ostrożnie, bo może zniszczyć delikatne włosy, zawiera utleniacz. Co więcej, aby nie zrobić jasnych plam na włosach należy uważać, aby rozprowadzić spray możliwie najbardziej równomiernie.

Liczę na to, że latem takie specyfiki nie będą już moim włosom potrzebne i będę mogła wrócić do bardziej naturalnej i prostej pielęgnacji, która zdecydowanie bardziej odpowiada moim włosom. A rozjaśnianiem zajmie się słoneczko.

Znacie linię Essence Ultime? Stosowałyście? 
Jakie znacie sposoby na rozjaśnianie włosów bez użycia farby?

EDIT.
NIESTETY POD WPŁYWEM SŁOŃCA BLOND ZMIENIA SIĘ W ŻÓŁTY

Kate :)


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Zakupy na Biochemii Urody: hydrolat, serum, mydełko, puder!

Witajcie!

Dziś błyskawiczny post o moich ostatnich zakupach na Biochemii Urody. Oczywiście zakupione zostały tylko najpotrzebniejsze rzeczy z uwagi na mój zakupowy odwyk.


Co zakupiłam?

niedziela, 19 kwietnia 2015

Pokrzywa na urodę i wiosenne przesilenie.

Witajcie !

To miał być post o trzech ziołach doskonałych na urodę i wiosenne przesilenie. Ale stwierdziłam, że o pietruszce już pisałam przy okazji koktajlu - dokładnie TU, zaś o czystku niejednokrotnie pewnie naczytałyście się na niezliczonej ilości blogach. Tak to został temat - mam wrażenie - trochę zapomnianej pokrzywy. A ziółko naprawdę warte uwagi. 



Co mamy w pokrzywie:
witaminę C 
witaminę K 
witaminę A
witaminę B2
mikro i makroelementy: fosfor, wapń, potas, jod, krzem, żelazo, siarkę, potas, magnez 
i wiele innych związków tj. flawonoidy, karotenoidy itp

czwartek, 16 kwietnia 2015

Revital Q10 Rival de Loop - mała ampułka a cieszy.

Cześć!


Ostatnio pokazywałam ampułki z Q10 i tripeptydem rossmannowskiej marki Rival de Loop. Eleganckie ampułki na tygodniową kurację cenę mają oszałamiającą, bo 11,90. Zgarnęłam je z półki tydzień temu i właśnie ukończyłam moją kurację. Czas zatem na recenzję. 

wtorek, 14 kwietnia 2015

Oszczędnie, konsekwentnie i skutecznie. O pielęgnacji podczas zakupowego odwyku.

Witajcie!


Czy Wy też tak macie, że łapiecie się na promocje, zachęty blogerek (ach te okropne urodowe blogerki!!!), reklamy i nagle okazuje się, że na półce z kosmetykami macie stado różności?W większości pootwierane, więc konieczne do zużycia, w części Wam nie pasują, więc są do wyrzucenia, albo zużycia z zamkniętymi oczami?

piątek, 10 kwietnia 2015

Nowości w kosmetyczce: Tołpa, Alterra, Rival de Loop

Cześć!



Dziś miał być inny post, ale jakoś w ten słoneczny dzień mój mózg się rozleniwił i jakoś tematyka tamtego posta mi nie podeszła. W związku z tym dziś krótko o kosmetykach, które wczoraj się pojawiły w mojej kosmetyczce - kilka drobnych rzeczy z Rossmanna za łączną kwotę około 28 złotych. Skromnie, bo po ostatniej "natchnionej" wizycie w Yves Rocher z niekoniecznie dobrym wynikiem znów przycisnęłam pasa zakupowego. Ale do rzeczy. Co zakupiłam?

wtorek, 7 kwietnia 2015

Szczotkowanie ciała na sucho jako profilaktyka wrastania włosów po depilacji, kuracja antycellulitowa i oczyszczająca organizm?

Witajcie po Świętach!

Szczotkowanie ciała na sucho jest szalenie popularne wśród blogerek urodowych. Bardzo sceptycznie podchodziłam do takich nowości. Ale miałam rękawicę sizalową i kiedyś machnęłam ciało takim masażem. Najlepsze co poczułam od razu po takim masażu to gładkość, aż miło było dotykać, z czasem zauważyłam efekt, którego się nie spodziewałam, a który był dla mnie szalenie ważny

czwartek, 2 kwietnia 2015

Czas dla siebie - raj utracony?

Witajcie!



Dziś będzie nie kosmetycznie. W ten "uroczy" poranek wiosenny naszła mnie ochota na przemyślenia.

Czas wolny, czas dla siebie, czas, kiedy mogłam o wybranej przez siebie porze usiąść z kawą przy książce, czy z winem przed telewizorem, wyjść na miasto na całą noc, pobuszować pół dnia po sklepach, czy zrobić sobie wieczorne, długie spa - ten czas minął. Oczywiście nie minął bezpowrotnie, bo liczę, że za kilka lat powróci, ale teraz ten czas nie należy do mnie. Należy do naszego Bączka. 

środa, 1 kwietnia 2015

Ulubieńcy pierwszego kwartału 2015! ZIAJA PRO, SYLVECO, BARĆ!

Cześć!


ZIAJA PEELING


Każda blogerka urodowa ma swoich ulubieńców - postanowiłam mieć i ja. Niestety posiadanie co miesiąc ulubieńców wykracza poza moje możliwości oceny kosmetyku, a przede wszystkim - tak dużo tych kosmetyków nie testuję i gdybym miała pisać takiego posta co miesiąc pewnie na liście byłby 1 kosmetyk, albo i wcale. Postanowiłam zatem robić takie zestawienia raz na kwartał.

Oczywiście jest kilka kosmetyków, w tym samorobione, które są moimi ulubieńcami od dawien dawna, ale to zestawienie to zestawienie kosmetyków, które nabyłam i przetestowałam w danym okresie, i które w danym okresie zrobiły na mnie wrażenie. Na moje nazwijmy je evergreeny przyjdzie czas.

A zatem, co w pierwszym kwartale 2015 zrobiło na mnie piorunujące wrażenie?

poniedziałek, 30 marca 2015

Kosmetyki z miodem. Peeling kawowo-miodowy DIY

Witajcie!


Nie od dziś wiadomo, że miód jest bombą witaminową zarówno dla ciała jak i dla skóry. Zawiera ogrom minerałów i witamin - zwłaszcza mód spadziowy.
Nie chcę tutaj wypisywać wszystkiego co zawiera, bo każdy zainteresowany znajdzie to za pomocą "wujka Google". Nie chcę też tutaj opisywać właściwości popularnego ostatnio miodu Manuka, bo w mojej ocenie jego oddziaływanie na naszą kieszeń ( mały słoiczek kosztuje około 130 zł) nie przekłada się na cudowne oddziaływanie na organizm, czy skórę. Owszem niby zabija wstrętne bakterie np E. coli, ale jeśli nie chorujemy to profilaktyka i kosmetyka takim miodem jest ciut na wyrost. 
A wracając do właściwości naszego polskiego miodu. Dla nas - kobiet - najważniejsze jest to jak działa na naszą skórę.

piątek, 27 marca 2015

Walka z przebarwieniami - aktualizacja po kuracji Acne-dermem.

Witajcie!


Jak zapewne wiecie walczę z przebarwieniami posłoneczno-hormonalnymi, czyli tzw. ostudą. W związku z tym, że wciąż karmię agresywne zabiegi nie wchodzą w grę, ale również takowych nie chcę, bo moja skóra po różnych eksperymentach jest wrażliwa i dość mocno reaguje na zabiegi - zwłaszcza te fotouczulające. 

Ostatnio o przebarwieniach pisałam w styczniu podczas kuracji Acnedermem. I dziś kilka słów o tym właśnie, bo 1,5 tygodnia temu zużyłam  opakowanie.

Historia walki z przebarwieniami: Czemu zrobiłam krzywdę mojej skórze?

Cześć,
Jeszcze jakiś czas temu moja skóra była traktowana przeze mnie jak wróg największy - za wszelką cenę chciałam ją zniszczyć i prawie mi się udało. Tak naprawdę to chciałam zniszczyć tylko posłoneczne i hormonalne przebarwienia. Tak się bowiem stało niegdyś, że łykając tabletki antykoncepcyjne pojechałam nad polskie morze z filtrem 12. I jak na złość w tym tygodniu słońce nad morzem - przypominam polskim morzem - grzało jak oszalałe.

Wróciłam z piękną opalenizną, a z czasem okazało się, że i z czymś ekstra. Początkowo liczyłam ze samo zejdzie, potem zaczęłam peelingować zawzięcie i rzeczywiście efekt był, ale wystarczyła odrobina ciepła (nawet nie słońca) i problem powracał, czasem nawet narastał - na nic się zdały kremy z wysokim filtrem.
Wszelkie kremy i maści na przebarwienia dawały znikome efekty, jeśli w ogóle o efektach można mówić, mikrodermabrazja i złuszczanie kwasami efektu nie przynosiły również. Przyniosły coś więcej - uwrażliwienie na słońce - zima chmurna, lato chłodne - nie ważne problem był i jego intensywność nie malała.
Na laser, czy słynny zabieg Cosmelan nie zdecydowałam się, bo opinie były skrajnie różne i dość często zawierające informacje o skutkach ubocznych i nawrotach. Nie stać mnie na takie ryzyko, zwłaszcza, że zabiegi do najtańszych nie należą.

czwartek, 26 marca 2015

Smaczny koktajl na piękną cerę, włosy i paznokcie, a przede wszystkim na odporność!

Witajcie!


Dziś mija dokładnie 30 dni odkąd popijam sobie mój koktajl pietruszkowy i od dwóch tygodni widzę znaczącą różnicę.

- cera jest rozświetlona, jędrna, gładka i rozjaśniona
- szalony przyrost baby - hair (tego akurat nie chciałam, bo i tak moich włosów jest za dużo)
- wzmocnione paznokcie
- odporność i witalność podniesiona

poniedziałek, 23 marca 2015

Peeling enzymatyczny Ziaja i kwas migdałowy Bielenda - duet do idealnego złuszczania bez tarcia?

Cześć!

Lubię solidne ździeraki, lubię jak na mojej skórze czuć efekt peelingu. Dlatego lubiłam i nadal lubię mechaniczne peelingi. Co jakiś czas chcąc dać odpocząć mojej skórze dawałam szansę peelingom enzymatycznym, ale wciąż wracałam do peelingów mechanicznych, bo po enzymatycznych nie czułam efektów, nie wspominając już o tym, że ich nie widziałam. Ostatnio jednak moja skóra 30+ parę razy po mechanicznych peelingach zbuntowała się: pojawiły się zaczerwienienia i suche skórki. Postanowiłam więc trochę bardziej rozejrzeć się za peelingiem enzymatycznym. Będąc w galerii handlowej napatoczyłam się na stoisko Ziai. O ile drogeryjna, czy nawet apteczna Ziaja jest w mojej opinii w 99% do du...to Ziaja pro kilka razy bardzo przyjemnie mnie zaskoczyła. Zakupiłam więc peeling enzymatyczny z serii Ziaja Pro.

czwartek, 19 marca 2015

Antyperspirant na bazie ałunu z Rossmanna.

Witajcie!

Szał na naturalną pielęgnację zrobił swoje - nagle zaczęłyśmy analizować składy i działanie poszczególnych składników naszych kosmetyków i stałyśmy się nieufne. Będąc świadomymi konsumentkami nie pozwalamy wciskać sobie kosmetyków z potencjalnie niebezpiecznymi składnikami - świadomie dbamy o swoje zdrowie i wymagamy od producentów dostosowania się. 
Tak też jest z popularną i bardzo skuteczną w blokowaniu potu solą aluminium, która jest podstawowym składnikiem dezodorantów antyperspiracyjnych. Jest bardzo skuteczna, ale też niebezpieczna - blokuje bowiem naturalne oczyszczanie się organizmu z toksyn. A co gorsze może odkładać się w organizmie przyczyniając się do powstawania niechcianych "lokatorów" w okolicy piersi.
Producenci - wychodząc na przeciw oczekiwaniom konsumentów - (nawet popularna Nivea) postanowili wydawać edycję bez aluminium. Popularny jest również czysty ałun - minerał, który uznaje się za naturalny antyperspirant. Te opcje są zdecydowanie mniej skuteczne, ale jednak bardziej bezpieczne. 

Sama również postanowiłam poszukać najbardziej odpowiedniego zamiennika. Na pierwszy ogień poszedł dezodorant z Alterry dokładnie TEN. O ile w okresie zimowym wystarczał, tak teraz, gdy mamy coraz więcej ciepłych dni zaczyna nie być wystarczający. 

Będąc ostatnio w Rossmannie zgarnęłam z półki dezodorant Crystal Essence na bazie ałunu pewnej nieznanej dla mnie amerykańskiej firmy. Skład przyjemny. Do wyboru dwa zapachy: lawendowy i z granatem. Wybrałam lawendowy - uznałam, że lawenda będzie świeższa.

poniedziałek, 16 marca 2015

Dwa terminy ważności kosmetyków. Jak je odczytywać i dlaczego ten drugi w wielu przypadkach jest bez sensu?

Cześć!

Ile razy któraś z Was zaczęła używać nowego tuszu do rzęs, który po kilku dniach wysechł? Albo zaczęłaś używać nowego balsamu, który po kilku dniach zmienił kolor i zapach?
WTF?!?!?!
Zadajesz sobie pytanie i rzucasz mięsem pod adresem producenta! Też tak mam, ale przyczyna leży gdzie indziej. A mianowicie w dacie ważności.


NA WIĘKSZOŚCI KOSMETYKÓW DATY WAŻNOŚCI SĄ DWIE.

sobota, 14 marca 2015

100 dni z masażem Tanaka

Witajcie!

Dzisiejszy post będzie służył opisaniu początku mojej przygody z masażem Tanaka - moje oczekiwania i zasady "stosowania".





Przede wszystkim, czym jest masaż Tanaka?
  • wymyślony został przez japońską wizażystkę Yukuko Tanakę
  • służy wygładzeniu, ujędrnieniu, podniesieniu i rozjaśnieniu skóry twarzy oraz redukcji opuchnięć
  • wygładza zmarszczki 
  • opóźnia procesy starzenia

piątek, 13 marca 2015

Yves Rocher. Elixir 7.9. Serum i krem pod oczy

Cześć!

Kobiety, które urodziły dzieci po raz pierwszy dzielą się na dwie grupy: takie, które są rozpieszczane przez swoje dzieci i takie, które w darze otrzymały małego terrorystę. Tak się "cudownie" składa, że należę do tej drugiej grupy i od ośmiu miesięcy nie śpię. Oczywiście trochę się to na mojej skórze odbiło i postanowiłam jej zaoferować coś ektra - najlepiej dla 50 latek. Znalazłam fantastyczne opinie na temat kremu pod oczy Yves Rocher Creme Riche i pomimo ceny (miałam 40% zniżkę, więc stwierdziłam, że jakoś to zniosę) postanowiłam go zakupić, by ratować swoją skórę przed totalnym upadkiem.
Jednak Pani sprzedawczyni postanowiła zaoferować mi inne rozwiązanie. Poniekąd uczyniła mi duży komplement oferując ten produkt, gdyż jest on dla kobiet 30+ i jak stwierdziła nic mocniejszego nie potrzebuję. Kochana! Jesteś wielka - miód na serce niedospanej kobiety! 


Ale do rzeczy. Otrzymałam serum Elixir 7.9 ze zniżką 40%, a do tego gratis krem pod oczy. I jakie wrażenia?

wtorek, 10 marca 2015

Piękny brzuszek w ciąży. Kosmetyki, które warto mieć.

Witajcie!




Rozstępy i zwiotczała skóra na brzuchu to zmora większości kobiet po ciąży. Problem jest o tyle nurtujący, że bardzo dużo zależy od hormonów i genów. 

ALE NIE WSZYSTKO! 
W przeważającej części mamy wpływ na jakość naszej skóry, ale zacząć musimy jak najwcześniej, najlepiej jeszcze przed ciążą, wtedy kiedy ją planujemy. Skóra potrzebuje czasu, aby się uelastycznić, zagęścić. Jeśli dbałyśmy o siebie przed ciążą to sprawa prosta, ale jak zaczynamy dopiero jak brzuch rośnie to niewiele to pomoże, chyba, że mamy świetne geny!

czwartek, 5 marca 2015

Osławiony lekki krem brzozowy - Hit czy Kit?

Witajcie!




Dziś mija miesiąc od kiedy zaczęłam stosować na sobie cud nad cudami - osławiony przez blogosferę, orecenzowany na Wizażu ochami i achami - lekki krem brzozowy +SYLVECO .
Z reguły podchodzę do takich zachwytów z mocną rezerwą, już tyle razy się nacięłam, że niby fantastyczny produkt, a dla mnie okazał się kosmetyczną katastrofą. Ale tutaj postanowiłam zrobić wyjątek, choć nie wiem, czy bardziej nie przemówiła do mnie chęć kupienia jakiegoś kosmetyku po prawie dwóch miesiącach "zakupowego odwyku". Padło na ten krem, bo - pomijając recenzję - produkt naturalny i z rodzimego polskiego podwórka, a krajowy przemysł wspierać powinno się, a nawet należy. Tym bardziej skusiłam się, gdy okazało się, że mogę go nabyć stacjonarnie w nowo otwartym sklepie ze zdrową żywnością. Zatem brak konieczności płacenia za przesyłkę przekonał mnie dodatkowo.
I tak o to miesiąc sobie już użytkuję. O moich pierwszych wrażeniach pisałam TU. Teraz przyszedł czas na recenzję (subiektywną, bo o moich wrażeniach w przeważającej mierze pisać będę). Na początek kilka informacji - powiedzmy - technicznych.

poniedziałek, 2 marca 2015

Moja piramida pielęgnacji włosów. Banalne sposoby na swędzącą skórę głowy i świeże, lekkie włosy z tendencją do przetłuszczania się.

Cześć!


Naczytałam się na różnych blogach o pielęgnacji włosów, o piramidzie pielęgnacji, licznych kosmetykach, które doskonale się sprawdzają itp. Niestety większość z tych zasad pielęgnacji absolutnie nie sprawdziłaby się u mnie, moje włosy są zbyt ciężkie, zbyt grube, przetłuszczające się u nasady. Niby po odżywce wyglądają naprawdę świetnie, ale szybko się przetłuszczają i pod koniec dnia opadają. Z drugiej strony mocno oczyszczające szampony to też nie to, bo z jednej strony fajnie oczyszczają, ale z drugiej włosy zaczynają się szybciej przetłuszczać - skóra zaczyna produkować łój jak opętana.

Moje włosy potrzebują minimalizmu. Wtedy wyglądają świetnie, są lekkie, gładkie i wolniej się przetłuszczają. Jak wygląda zatem moja piramida

czwartek, 26 lutego 2015

Dlaczego nadmiernie tyjemy w ciąży i jak temu zaradzić. Rady, które sama stosowałam.

Witajcie!

W związku z dużym odsetkiem kobiet w moim własnym otoczeniu, które tyją sporo podczas ciąży postanowiłam napisać kilka słów o moim przypadku, a właściwie o moim dbaniu o siebie w ciąży pod tym kątem. 

źródło

Tak się cudownie złożyło, że trochę dbania o siebie i z wagą problemów nie miałam, brzuszek też w ciągu dwóch tygodni wrócił do normy. Tak tak, te wszystkie celebryckie historie o powrocie do formy kilka tygodni po porodzie są możliwe i to bez żadnych operacji plastycznych, czy innych drastycznych zabiegów. Oczywiście geny mają tu dużo do powiedzenia, ale faktem jest, że zbyt dużo na te geny zwalamy, a za mało działamy.

środa, 25 lutego 2015

Mydło. Dlaczego postanowiłam używać i jakie tego były skutki oraz w mydelniczce ostatnio.

Cześć!

Dziś parę słów o mydle po prostu. Niby nic, a jednak warte wspomnienia na blogu.



Dlaczego w ogóle zaczęłam rozważać zakup produktu skrytykowanego, wyśmianego i odradzanego przez kosmetyczki i dermatologów wszelkiej maści? 

Po mydło sięgnęłam pod wpływem blogów, bo tam mydło miało swoje zaszczytne miejsce. Szukałam jakiegokolwiek rozsądnego rozwiązania na moje suche skórki i podrażnienia. Miałam je na twarzy odkąd pamiętam. Zdrowa dieta, nawilżanie od środka i od zewnątrz nic nie dawały. Nawet najdelikatniejsze żele i mleczka na dłuższą metę stawały się beee. Produkty do skór suchych i wrażliwych z kolei powodowały świecenie się skóry i wysyp a to zaskórników, a to jakiś innych niedoskonałości. Wiadomo, skóra mieszana ma inne potrzeby. Pieniędzy w portfelu ubywało, a niestety na twarzy ten sam śmietnik. I jeszcze dobijały mnie te przebarwienia. No to cóż mi zostało - mydło - niech i tak będzie.

niedziela, 22 lutego 2015

Kilka słów o wodach termalnych. Porównanie Uriage i Avene

Cześć!

Dziś kilka słów o wodach termalnych ich działaniu i zastosowaniach.


Obecnie używam wody Avene, z uwagi na fakt, że moja ukochana Uriage przez długi czas miała cenę tylko regularną, a na Avene była fantastyczna promocja w mojej ulubionej aptece: 24,99 pln za 300 ml + próbki Avene gratis. Pomimo obaw uważam, że rzeczywiście woda sprawdza się doskonale w codziennej pielęgnacji i glinek.

piątek, 20 lutego 2015

Kilka słów o niesprawiedliwych recenzjach kosmetyków, czyli co mnie w wkurza w opiniach w sieci.

Witajcie!

Często przy wyborze kosmetyków posiłkuję się opiniami znalezionymi w Internecie na różnych portalach, czy platformach sprzedażowych. Kiedyś czytałam je wszystkie, dziś jest trochę inaczej. Dlaczego? W pewnym momencie zaczęłam analizować recenzje przez pryzmat opisu kosmetyku i jego działania wskazanego przez producenta. I doznałam szoku jak wiele opinii jest nieuczciwych i niesprawiedliwych dla produktu, który tak naprawdę działa, ale w zakresie, do którego przeznaczył go producent, a nie pod kątem jakim my byśmy sobie życzyli.

Nie każdy jednak to rozumie i pod np. kremem pod oczy na opuchnięte powieki i worki pod oczami, pisze, że nie wygładza zmarszczek i słabo nawilża! No helloł!!!! Przecież to nie krem od tego! Jeśli chcecie działania przeciwzmarszczkowego to taki krem wybierzcie z półki: będzie zawierał składniki aktywne : kwas hialuronowy, czy retinol oraz przeciwstarzeniowe olejki. I jeśli taki krem się u Was nie sprawdzi to wtedy piszcie, że jest do niczego!

środa, 11 lutego 2015

Recenzja! Bioliq intensywne serum rewitalizujące

 Witajcie!


Dziś post z recenzją produktu, który bardzo lubię z powodów nietypowych dla produktu rewitalizującego. Kilka słów o Bioliq intensywnym serum rewitalizującym.


To serum nie zachwyciło mnie. Ani specjalnie nie nawilża, ani nie rozjaśnia spektakularnie, zmarszczek też nie wygładza (przynajmniej nie u mnie) skład też taki sobie. Ale wracam do niego po raz kolejny - podobnie jak moja teściowa. Dlaczego?

Dlatego, że dzięki niemu nie mam podwójnego podbródka!