poniedziałek, 26 stycznia 2015

Jak radzić sobie z zimowym przesuszeniem skóry?

Witajcie!

Zima nie sprzyja naszej skórze, bynajmniej nie dlatego, że mróz czasem szczypie w policzki, ale ze względu na okrutny sezon grzewczy. Suche powietrze sprawia, że nasza skóra traci drastycznie na wyglądzie - pojawiają się uciążliwe skórki, które jeszcze bardziej są widoczne pod makijażem, z czasem zaczynają się pojawiać zmarszczki i nieprzyjemna chropowatość skóry. Często gwoździem do trumny staje się fakt, że pół dnia (zazwyczaj w pracy) przebywamy w klimatyzowanym pomieszczeniu. 

Jak temu zaradzić? Oto kilka zasad ważnych dla kondycji skóry zimą:

1. dbaj o powietrze w swoim otoczeniu.
Najpierw zdiagnozuj, czy w Twoim mieszkaniu nie ma zbyt suchego powietrza. Jak? Obserwując siebie. Jeśli budzisz się w nocy z suchym gardłem, lub suchą śluzówką nosa i czujesz potrzebę napicia się to jednoznaczny znak, aby przede wszystkim zadbać o wilgotność powietrza w pomieszczeniach. Nasza skóra - podobnie jak gardło, czy nos, wysycha na wiór, bo ucieka z niej woda. Niewątpliwie najlepszym wyjściem jest zakup elektronicznego nawilżacza powietrza - ceny kształtują się od 100 zł w górę. Jeśli jednak nie chcesz inwestować dobrym rozwiązaniem jest wilgotny ręcznik położony na kaloryferze. Kamionkowe nawilżacze na kaloryfer średnio się sprawdzają. 
Co w przypadku pracy w klimatyzowanym pomieszczeniu? Jeśli pracodawca nie ma nawilżaczy powietrza warto używać wody termalnej i dużo pić. 

2. dużo pij i jedz warzywa i owoce
Organizm potrzebuje płynów także w zimie. Za zimno na wodę? Podgrzej ją, dodaj rozgrzewający imbir, miód i cytrusy i masz pyszną i zdrową wodę smakową. Poszukaj sobie też herbatek, które będą Ci smakować - ziołowych (melisa, mięta, czystek, uwaga na rumianek - jest moczopędny, więc może odwadniać), zielonych i białych (z czystych doskonałe są oolong i gyokuro), owocowych. Wybierz takie, które Ci posmakują i pij nie tylko dla nawilżenia, ale też na zdrowie. Unikaj kawy - jest moczopędna i wysusza organizm.  Jedz warzywa i owoce - wiem, że zimą nie wszystkie smakują doskonale, ale polskie jabłuszko zimą smakuje równie dobrze. Pamiętaj o głęboko mrożonych warzywach - zostały zebrane w pełni sezonu i są pyszne. Woda zawarta w owocach i warzywach to woda strukturyzowana, która jest bardziej sprzyjająca dla naszej skóry, więcej skorzystamy z jej dobrodziejstw, bo otoczona jest cząsteczkami, które pozwalają jej się przedostać do wnętrza komórek.

3. nawilżaj, odżywiaj i chroń skórę
Zimą skóra potrzebuje nie tylko nawilżenia, ale też odżywienia i ochrony tak, aby mogła zbudować tamę zapobiegającą utracie wody, a co więcej zregenerować nadszarpnięte klimatem partie skóry. Przy wyborze kremu zwróć uwagę na obecność olejków i masełek. Wybierz te, które sprawdziły się na twojej skórze. Warto również, aby taki krem miał ochronę UV, np. ten lub ten. Co prawda zimą słońce w naszej szerokości geograficznej to rzadkość, nie mniej jednak jak już się przydarzy to świeci mocno, a dodatkowo odbija się od śniegu (jeśli ten jest), co zwiększa jego siłę rażenia.

Oprócz szerokiej gamy kremów przeznaczonych na zimę warto rozejrzeć się za "nie zimową" ofertą, bo tam również można znaleźć ciekawe, bogate i treściwe kremiszcza, kilka przykładów poniżej:

dla wrażliwców
dla normalnej lub mieszanej cery
ten z parafiną, ale mnie mieszańca absolutnie nie zapchał
dla ekstremalnie suchych z dość kontrowersyjnym składem i bynajmniej nie dla wegetarian. Niby na noc, ale przecież w dzień krzywdy nie zrobi.
dla oszczędnych - tani, ale opinie wskazują, że bardzo dobry 

Oczywiście jeśli żadna oferta drogerii, czy aptek Ci nie odpowiada genialnym pomysłem będzie ukręcenie własnego kremu, do którego dodasz dobroczynne dla Ciebie olejki i masła. 


Dobrym rozwiązaniem jest również stosowanie natłuszczającego i regenerującego masła shea - na suche skórki, usta, czy też masła mango, które jest naturalnym emolientem. Warto też sięgnąć po wodę termalną, która nie tylko ukoi skórę, ale również lekko nawilży i dostarczy niezbędnych minerałów, a co więcej doskonale współpracuje z olejkami.





4. uprawiaj sport na świeżym powietrzu.
O tym chyba nie muszę wspominać, bo wiadomo, że dotleniona skóra lepiej wygląda i zdecydowanie lepiej radzi sobie z niesprzyjającymi warunkami.

HELPDESK!
Co może pomóc gdy już mamy zrujnowaną skórę? Stosowanie powyższych zasad przede wszystkim i to bez przymknięcia oka! Jeśli to nie pomoże, bo stan skóry jest naprawdę zły warto sięgnąć po maści z Wit A, którą można kupić za grosze w aptece lub taki kremik lub maść kosmetyczną, jeśli stan jest bardzo zły. 
Warto też zastanowić się nad zmianą dotychczasowego oczyszczania twarzy - może warto wymienić mydełko na bardziej natłuszczające (np. jeśli używasz Aleppo to zmniejsz procent olejku laurowego), a żel wymienić na łagodniejszy lub zamienić go na myjący olejek. Jeśli dotychczas myłaś twarz dwa razy dziennie, warto pomyśleć nad tym, aby np. rano tylko odświeżyć ją np. tonikiem, hydrolatem lub wodą termalną, a nie stosować "detergenty". Jeśli na noc nie używasz  ciężkich kosmetyków, ani nie masz problemu z trądzikiem, czy zaskórnikami to rano nie ma potrzeby intensywnie oczyszczać twarzy. W moim przypadku bardzo to pomogło, a zaskórniki nie pojawiają się pomimo ograniczenia mycia.

To kilka sposobów, które mnie ratowały przed zimowym wysuszeniem. 
A jakie są Wasze sposoby na zimową pielęgnację?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobał Ci się post? A może przeciwnie, bardzo Ci się nie podobał. Komentuj, każdy komentarz jest dla mnie cenny. Jeśli obserwujesz bloga, nie musisz dawać znać, na pewno Cię znajdę i Twojego bloga :):)