piątek, 20 lutego 2015

Kilka słów o niesprawiedliwych recenzjach kosmetyków, czyli co mnie w wkurza w opiniach w sieci.

Witajcie!

Często przy wyborze kosmetyków posiłkuję się opiniami znalezionymi w Internecie na różnych portalach, czy platformach sprzedażowych. Kiedyś czytałam je wszystkie, dziś jest trochę inaczej. Dlaczego? W pewnym momencie zaczęłam analizować recenzje przez pryzmat opisu kosmetyku i jego działania wskazanego przez producenta. I doznałam szoku jak wiele opinii jest nieuczciwych i niesprawiedliwych dla produktu, który tak naprawdę działa, ale w zakresie, do którego przeznaczył go producent, a nie pod kątem jakim my byśmy sobie życzyli.

Nie każdy jednak to rozumie i pod np. kremem pod oczy na opuchnięte powieki i worki pod oczami, pisze, że nie wygładza zmarszczek i słabo nawilża! No helloł!!!! Przecież to nie krem od tego! Jeśli chcecie działania przeciwzmarszczkowego to taki krem wybierzcie z półki: będzie zawierał składniki aktywne : kwas hialuronowy, czy retinol oraz przeciwstarzeniowe olejki. I jeśli taki krem się u Was nie sprawdzi to wtedy piszcie, że jest do niczego!

Kolejny absurdalny przykład: szampon odżywczy do włosów suchych, a dziewczę z przetłuszczającą się czupryną narzeka, że włosy są po nim ciężkie i oklapłe. No raczej, bo ma intensywnie odżywiać suche włosy, przetłuszczające takich produktów nie potrzebują. Jeśli zaś szampon, który miał nawilżać i kondycjonować włosy przetłuszczające się tego nie robi, to wtedy można mu popsuć opinię, bo nie robi - lub robi kiepsko to, co obiecuje jego producent.

I tak jest niemal z każdym produktem. Tak to mnie wkurza i gdy tylko mogę to wypominam! 

Wkurza mnie również ocena produktu takiego jak krem, czy balsam po próbce, czyli jednym, max dwóch użyciach. I co taka osóbka może napisać o takim produkcie? Że nie działa! No bo jak ma działać skoro praktycznie go nie używała? Co innego z zapychaniem - to objawia się stosunkowo wcześnie - u niektórych nawet przy pierwszych użyciach. 

I w taki oto sposób opinie tracą dla mnie na wiarygodności, a co gorsze często niesłusznie psują opinię całkiem dobrym produktom.

APELUJĘ zatem:
  • używajcie kosmetyków zgodnych z Waszymi faktycznymi potrzebami
  • oceniajcie kosmetyk za to, do czego został wyprodukowany, a nie za to, co chcielibyście, aby robił
  • kremy, balsamy i inne kosmetyki dające efekt przy regularnym stosowaniu przez określony czas oceniajcie po tym czasie lub przynajmniej po 2-3 tygodniach stosowania


Oczywiście wiele jest również naprawdę solidnych, rzeczowych i uczciwych recenzji, za co jestem wdzięczna piszącym. Wdzięczna jestem również za tę wpisy, które sugerują innym nieprawidłowości w ocenie, czy używaniu produktu. Edukacji nigdy za wiele.

A Was też wkurzają nierzetelne, pochopne recenzje kosmetyków? Jakie najbardziej?

2 komentarze:

  1. Oj tak, denerwujące są szczególnie recenzje na 3 zdania: "krem dobrze nawilża skórę, ładnie pachnie" i tyle. Zauważyłam, że nastolatki piszą często takie blogi i często się zdarza, że opisywany produkt dostały w ramach współpracy. Trochę mnie to dziwi, bo patrzę na opis autorki-nic ciekawego o sobie nie napisała,obserwatorów 3, strona na odwal się robiona, a tu już współpraca....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co więcej, aby dokopać się do kilku rozsądnych opinii niestety czasem trzeba przeczytać setki właśnie takich, o jakich wspomniałaś.

      Usuń

Podobał Ci się post? A może przeciwnie, bardzo Ci się nie podobał. Komentuj, każdy komentarz jest dla mnie cenny. Jeśli obserwujesz bloga, nie musisz dawać znać, na pewno Cię znajdę i Twojego bloga :):)