czwartek, 19 marca 2015

Antyperspirant na bazie ałunu z Rossmanna.

Witajcie!

Szał na naturalną pielęgnację zrobił swoje - nagle zaczęłyśmy analizować składy i działanie poszczególnych składników naszych kosmetyków i stałyśmy się nieufne. Będąc świadomymi konsumentkami nie pozwalamy wciskać sobie kosmetyków z potencjalnie niebezpiecznymi składnikami - świadomie dbamy o swoje zdrowie i wymagamy od producentów dostosowania się. 
Tak też jest z popularną i bardzo skuteczną w blokowaniu potu solą aluminium, która jest podstawowym składnikiem dezodorantów antyperspiracyjnych. Jest bardzo skuteczna, ale też niebezpieczna - blokuje bowiem naturalne oczyszczanie się organizmu z toksyn. A co gorsze może odkładać się w organizmie przyczyniając się do powstawania niechcianych "lokatorów" w okolicy piersi.
Producenci - wychodząc na przeciw oczekiwaniom konsumentów - (nawet popularna Nivea) postanowili wydawać edycję bez aluminium. Popularny jest również czysty ałun - minerał, który uznaje się za naturalny antyperspirant. Te opcje są zdecydowanie mniej skuteczne, ale jednak bardziej bezpieczne. 

Sama również postanowiłam poszukać najbardziej odpowiedniego zamiennika. Na pierwszy ogień poszedł dezodorant z Alterry dokładnie TEN. O ile w okresie zimowym wystarczał, tak teraz, gdy mamy coraz więcej ciepłych dni zaczyna nie być wystarczający. 

Będąc ostatnio w Rossmannie zgarnęłam z półki dezodorant Crystal Essence na bazie ałunu pewnej nieznanej dla mnie amerykańskiej firmy. Skład przyjemny. Do wyboru dwa zapachy: lawendowy i z granatem. Wybrałam lawendowy - uznałam, że lawenda będzie świeższa.


Jest to standardowa kulka, dezodorant ma lekko płynną konsystencję i bardzo szybko wysycha na skórze, co jest jego niesamowitą zaletą. Cena około 16 pln. 
Już po kilku pierwszych użyciach widzę różnicę między Alterrą a Crystal Essence - przede wszystkim jest skuteczniejszy i mam wrażenie, że "chwyta" wodę, przez co pacha jest na dłużej sucha. Skład również jest przyjemny - dość krótki, bez parabenów i zawiera sporo ekstraktów. 
Więcej opinii na KWC 


Jeśli zaczynacie dopiero przygodę z "bezpiecznymi" antyperspirantami musicie pamiętać, że przez tydzień  lub dwa Wasza skóra będzie oczyszczać się z toksyn zgromadzonych podczas stosowania "normalnego" antyperspirantu - będziecie mieć kałużę pod pachą i to nie pachnącą kwiatkami. Ale warto przetrwać, bo po tym czasie zauważycie, że skóra zaczyna pocić się mniej, a nasz pot będzie pachniał przyjemniej - jeśli tak można to ująć.
Pamiętajcie również, że zapach naszego potu zależy od naszej diety. Jak jemy świństwa to i świństwo będzie nam się wydzielać spod pachy - organizm musi się w końcu tego pozbyć. 

A jakie są Wasze doświadczenia z naturalnymi antyperspirantami? 
Czy znacie Crystal Essence?
Macie swoje ulubione naturalne antyperspiranty? 
Czy jesteście wierne aluminium, bo bez tego antyperspirant nie jest dla Was antyperspirantem?


Kate :)

12 komentarzy:

  1. Wszystko ok, ale ałun też jest związkiem aluminium ;) I wcale nie jest tak naturalny jakby się wydawało... polecam zagłębić się w temat :) Co do skuteczności to ałun w kamieniu działał na mnie rewelacyjnie przez jakieś pół roku, niestety potem działanie się skończyło i znów wróciłam do zwykłych antyperspirantów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam, że nie jest :) Jest to jednak inna jego forma, która nie powoduje blokady porów, lecz przede wszystkim działa bakteriobójczo i niszczy odorek. Nie chciałam natomiast pisać o tym w poście, bo nie znalazłam żadnych rozsądnych i jednoznacznych badań. Co więcej ostrożnie staram się pisać o potencjalnych działaniach kancerogennych, bo jedne badania jednoznacznie stwierdzają takie działanie inne przeciwnie. I bądź tu mądry. Nie mniej jednak odejście od standardowych dezodorantow ograniczył u mnie pocenie się i poprawiło zapach. Mam nadzieję, że ten dezodorant tego nie zepsuje

      Usuń
  2. ja mam kamienny ałun z iherba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się u Ciebie sprawuje latem?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mnie też specjalnie nigdy nie rzucał się w oczy

      Usuń
  4. Ja mam ten zwykły crystal w kamieniu, bo na antyperspiranty mam uczulenie :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe czy u mnie by się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie porównywalne do klasycznej nivei, ale mam wrażenie, że Crystal Essence dużo szybciej wysycha

      Usuń
  6. Lubię rossmanowski antyperspirant z Isany aloesowy - kosztuje ok 3 zł ale jest naprawdę dobry

    OdpowiedzUsuń
  7. O dzięki za rekomendację :) witam na blogu

    OdpowiedzUsuń

Podobał Ci się post? A może przeciwnie, bardzo Ci się nie podobał. Komentuj, każdy komentarz jest dla mnie cenny. Jeśli obserwujesz bloga, nie musisz dawać znać, na pewno Cię znajdę i Twojego bloga :):)