wtorek, 21 kwietnia 2015

Essence ULTIME Blond & Bright - szampon i spray rozjaśniający

Cześć!

Moje blond włosy z natury w szarym myszowatnym kolorze, aby zyskały złoty kolor potrzebują nieco podrasowania - albo intensywnym słońcem albo rumiankiem i cytrynką. Czasem jednak oczekuję bardziej spektakularnego efektu i trudno mi się powstrzymać od rzucenia się na farbę w sklepie.




Ostatnio jednak firma Schwarzkopf we współpracy z Claudią Schiffer stworzyła linię Ultime, a tam zestaw do włosów blond: z olejkiem i ekstraktem cytrusowym: szampon, odżywka, maska i spray rozjaśniający. Dodatkowo spray rozjaśniający zawiera utleniacz, więc możemy się domyśleć, że działa naprawdę silnie.

W związku z tym, że odżywek używam sporadycznie i jeszcze mam swoją starą, zakupiłam szampon i spray rozjaśniający.
W regularnej cenie Ultime do najtańszych nie należy, bo cena waha się w granicach 22-25 za produkt, mnie zaś udało się upolować za niecałe 16 pln w Rossmannie. 

Skład? Macie tu szampon, co do sprayu skład był na pudełku, które już zutylizowałam :(


No cóż z naturalną pielęgnacją niewiele ma to wspólnego zwłaszcza spray, który jest mocny i producent zaleca stosowanie go w rękawiczkach i dopiero po 16 roku życia. Spray można stosować co 2-3 dni i nie dłużej niż do 5 użyć. Potem trzeba odczekać 4-6 tygodni przed serią następnych zabiegów. Spray zawiera nadtlenek wodoru i niestety trzeba z nim uważać.

Spray nakładamy na wilgotne włosy po umyciu i postępujemy jak zawsze, czyli suszymy, tudzież modelujemy wg własnego uznania.



Jakie włosy możemy poddać zabiegowi: wszystkie odcienie naturalnego blondu do jasnego brązu. Nie stosujemy na włosach mocno rozjaśnianych, farbowanych na platynę, czy ciemne brązy i czernie. Ze swojej strony dodam, że nie używałabym na włosach po trwałych ondulacjach!

Ale do rzeczy, czyli jak działa? No super działa muszę przyznać. Efekty są widoczne już po pierwszym użyciu. Włoski są rozjaśnione, ale nie zrudziałe, co jest dużym plusem serii.
Poniżej efekt po dwóch użyciach sprayu, z tą różnicą, że zdjęcie przed jest w nieco cieplejszym świetle robione, więc musicie wyobraźnią je nieco ochłodzić:


Niestety spray powoduje u mnie lekkie przesuszenie włosów i są one takie nieprzyjemne w dotyku i matowe. Jestem przyzwyczajona do tego, że są śliskie i lejące, więc ich lekka szorstkość i brak błysku trochę mi przeszkadza. Ale jeśli umyjemy włosy i nie nałożymy sprayu to efekt minie. Co więcej na włosiu szczotki podczas czesania osadzają się resztki zaschniętego pyłu ze sprayu, co może właśnie taki efekt szorstkości i matowości powodować.


Szampon jest zdecydowanie delikatniejszy, ale i też mniej skuteczny w rozjaśnianiu, ale w końcu to szampon. Jest gęsty, doskonale się pieni, ma piękną perłową konsystencję, daje efekt delikatnego rozjaśnienia, rozświetlenia.


Myślę, że dziewczyny, które potrzebują podkreślenia i lekkiego rozjaśnienia mogą zakończyć przygodę z tą serią na szamponie i odżywce. Dla tych poszukujących większego efektu zalecam spray. Używajcie jednak ostrożnie, bo może zniszczyć delikatne włosy, zawiera utleniacz. Co więcej, aby nie zrobić jasnych plam na włosach należy uważać, aby rozprowadzić spray możliwie najbardziej równomiernie.

Liczę na to, że latem takie specyfiki nie będą już moim włosom potrzebne i będę mogła wrócić do bardziej naturalnej i prostej pielęgnacji, która zdecydowanie bardziej odpowiada moim włosom. A rozjaśnianiem zajmie się słoneczko.

Znacie linię Essence Ultime? Stosowałyście? 
Jakie znacie sposoby na rozjaśnianie włosów bez użycia farby?

EDIT.
NIESTETY POD WPŁYWEM SŁOŃCA BLOND ZMIENIA SIĘ W ŻÓŁTY

Kate :)


28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. o tak widać, choć po pierwszym razie bardziej niż po drugim

      Usuń
    2. Szampon i maska z tej serii zniszczyła mi włosy. Stały się przesuszone, matowe- istny koszmar a jeszcze miesiąc temu cieszyłam się pięknymi blond włosami :(

      Usuń
    3. Też moje końcówki podsuszył, ale, że używam sporadycznie to nie ma aż tak mocnego przesuszenia

      Usuń
  2. ciekawy efekt, widziałam tą serię w Rossmannie i się zastanawiałam co to za wynalazki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to taka alternatywa dla Sun Kisses Loreala

      Usuń
  3. Ładnie rozjaśnia;) Miałam Sunkiss Loreala zeszłego lata ale nie używałam często

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loreal też podobno daje ładny efekt

      Usuń
  4. Na moich ciemnych kudłach pewnie by nie przeszło. Liczę, że wiosenne słońce pomoże z rozjaśnianiem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to jest ciemny brąz to niestety nie da rady. Jeśli jaśniejsze odcienie to warto spróbować

      Usuń
  5. Ciekawe produkty ale nie dla mnie gdyż blondynka nie jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dobrze, bo właśnie odkryłam jeszcze jedną ciemną stronę serii

      Usuń
  6. ja mam ciemne włosy a miałam smaki na jakis jasny kolorek ale żaden fryzjer sue nie podjął:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn, że trafiłaś na mądrych fryzjerów

      Usuń
    2. a ja myślałam ze lewych:) hah

      Usuń
    3. To zależy jak na to patrzeć: zmienić kolorek się da, ale kosztem jakości włosów. Pytanie zatem, czy fryzjer miał cykora, czy miał na uwadze dobro Twych kłaczków

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tym, ale zniechęcił mnie trochę fakt, że spray wysusza, chyba zostanę przy sprayu z jihna friedy, nie daje takich szybkich efektów, ale jest delikatniejszy:) żółty odcień możesz zniwelować srebrnym szamponem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję color system Joanny, który sprawdza się znakomicie. Ale Ultime miał również niwelować żółte tony :(

      Usuń
  8. Też ostatnio zakupiłam to "cudo". Muszę przyznać, że efekt jest faktycznie już po pierwszym użyciu co mnie przestraszyło. Do tej pory używałam sprayu Johna Frieda, który fakt jest o wiele droższy, ale i lepszy. Efekty nie są widoczne po pierwszym zastosowaniu jak tutaj, ale włosy są zdecydowanie w lepszej kondycji. Na szczęście na razie nie zauważyłam żeby mi się jakieś żółte odcienie robiły na słońcu. Zdecydowanie odstawiam to "cudo"...chyba nie warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spray też na razie odstawiłam, może kiedyś zużyje go na pasemka. Szampon jest w porządku, więc go wykorzystam.

      Usuń
  9. Ja kupiłam sobie maskę do włosów z tej serii.. całkiem fajny produkt , fajnie rozjaśnił mi włosy i wyrównał koloryt po wielu rozjaśnianiach i dekoloryzacjach gdy z czarnej stałam się blondyna :) włosy były miękkie w dotyku no i nie było na nich tego zółtego odcienia...polecam gorąco :)) a co do szamponu i spraya to muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie podoba się ta seria, mojemu naturalnemu blondowi niestety nie bardzo. Raczej nie będę dalej eksperymentować

      Usuń
  10. Kolor zmienia się w żółty ? To raczej odpada dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z założenia produkt miał niwelowac żółte tony, ale niestety ja stosuję fioletową Joannę, aby się pozbyć zżółceń

      Usuń
  11. Jak dla mnie to zwykły bubel ... zniszczył moje piękne włosy a skusiłam się gdyż chciałam nadać im jaśniejsze refleksy a co uzyskałam siano i to po pierwszym użyciu ... stanowczo odradzam
    nie warto marnować sobie włosów czymś takim co je aż tak wysuszy i zmatowi :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy nadaje sie ta seria dla naturalnych blond wlosow ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy więcej nie użyje tego produktu , moje włosy po 1 użyciu wyglądają jak siano :( zawsze używałam john frieda tylko na odrosty i byłam bardzo zadowolona. Teraz mam wrażenie że moje włosy są nawet ciemniejsze niż były wcześniej

    OdpowiedzUsuń

Podobał Ci się post? A może przeciwnie, bardzo Ci się nie podobał. Komentuj, każdy komentarz jest dla mnie cenny. Jeśli obserwujesz bloga, nie musisz dawać znać, na pewno Cię znajdę i Twojego bloga :):)