środa, 27 maja 2015

Blogowy ekshibicjonizm, czyli 10 prawd o mnie...brrr


Witajcie!

Miałam nigdy tego nie robić, ale Anula napisała tak zachęcającego maila, że jednak się pokusiłam wziąć udział w zabawie.

Temat zabawy: Blogowy ekshibicjonizm! 
Zasada: zamieszczenie posta ujawniającego 10 prawd na Wasz temat, niezwiązanych z blogiem. 



Zaczynamy zatem...kilka słów o Kate Swan

  1. Nie mam prawa jazdy...a właściwie to jeszcze nie. Nie wyobrażam sobie siebie jako kierowcy...ale ostatecznie mój mąż mnie namówił, kurs opłacony, więc za chwilę na chwilę zniknę z blogosfery, aby nauczyć się czegoś, co jest dla mnie kosmosem :):) Uważajcie na mnie, jak będziecie w Łodzi, bo postrzelona blondynka będzie się uczyć kierować maszyną...Chryste!
  2. Uwielbiam jeść - ale musi to być jedzenie zrobione na miarę Masterchefa. Lubię niemal wszystko, jeśli jest to dobrze zrobione. Jedzenie ma być przyjemnością: festiwal smaków, gra zmysłów, celebracja, kulinarny orgazm...rozumiecie? Uwielbiam chodzić do niszowych restauracyjek, na festiwale smaków itp.
  3. Uwielbiam czytać o zdrowotnych właściwościach jedzenia i wprowadzać je do własnej kuchni. Ale nie trzymam rygoru i pizzę też zamawiamy. Grunt to cieszyć się jedzeniem.
  4. Miewam słomiany zapał - wiele rzeczy zaczynam i nie kończę z braku chęci i zapału...nie umiem z tym walczyć, choć próbuję usilnie.
  5. Jestem cholerykiem...i co z tego? Tacy ludzie też muszą być, bo świat byłby nudny
  6. Panicznie boję się dentysty. To pozostałość z dzieciństwa, kiedy to miałam dentystkę-sadystkę. To mnie przekonało do takiego dbania o zęby, aby chodzić tylko na kontrolę, co najwyżej na kosmetyczne (takie drobne) borowanie. Od niemal 20 lat to się udaje.
  7. Nienawidzę zmywać - fakt, że są naczynia, które nie mogą być myte w zmywarce doprowadza mnie do szału
  8. Uwielbiam skandynawskie kryminały - żałuję, że nie mam czasu teraz czytać
  9. Kocham czekoladę i włoską kawę - nie pamiętam, kiedy ostatnio piłam po turecku, czyli z tzw. błotkiem...nie pamiętam i nie chcę pamiętać. Kawa i brownie...Amen!
  10. Uwielbiam kolor zielony. Uwielbiam go podziwiać, ale nie koniecznie lubię go ubierać.

Mam na imię Kasia i żadnego z powyższych punktów się nie wstydzę...kobietą jestem przecież...i to jaką fantastyczną :)

Pozdrawiam i całuję

Kate :)

39 komentarzy:

  1. Niemalże każdy fakt do mnie pasuje! Witaj siostro! Pokrewna duszo ;);)

    Ja sama już 5 razy nie zdałam prawka... i zrezygnowałam, ale bez niego czuję się w dzisiejszych czasach ograniczona i sieroca.. Rób, bo to wielka ulga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Po raz kolejny potwierdza się fakt, że niedoskonałe kobiety to wspaniałe kobiety!
      Mam nadzieję, że zdając prawko zamknę się w 10

      Usuń
    2. Zdasz za pierwszym razem - ja Ci to mówię, wróżka anula :D

      Usuń
    3. No no wrożko! Trzymam za słowo!

      Usuń
    4. U mnie się wszystko zgadza prócz kawy ;p Bo jej nie lubię :P

      Usuń
    5. Też pewnie nie lubiłabym kawy, gdyby nie Włochy...przepadłam

      Usuń
  2. Blondynka za kierownicą - już samo to może wystraszyć hahahahahaaa :D a jeśli do tego jest to blondynka z zacięciem kosmonauty (skoro prowadzenie auta to kosmos) to już całkowita zgroza :DDD. Dobrze, że do Łodzi mam daleko :D
    Ale zaraz, zaraz.... moja córka jedzie niedługo do Łodzi na koncert!!!!
    Chyba chodziłyśmy do tej samej dentystki. Nogi się pode mną uginają i ciemnieje mi przed oczami na samą myśl!
    I też kocham kawę :) i lubię jeść dobre rzeczy :).
    Gdyby nie zmywarka to już dawno przeszłabym na naczynia jednorazowe.

    Super post! Bardzo się cieszę, że się złamałaś i go napisałaś :D i tak - jesteś fantastyczną kobietą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się o córkę, ja muszę teorię zrobić, bo mnie za kierownicę nie puszczą!
      No kochana to nie pozostaje nam nic innego jak umówić się na obiad s deserem. Koniecznie poza domem, aby nie musieć zmywać!

      Usuń
    2. Ufffff!
      Do 10 czerwca Cię nie wypuszczą na ulice, więc już jestem spokojna :DD
      Obiad z Tobą? Nosz pewnie! Ale na deser mogę wziąć frytki? :DDD

      Usuń
    3. Frytki na deser? Kto Ci zabroni?! Oczywiście, że możesz! Byle nie w wersji belgijskiej, bo zmieszane z kawą prowadzą do porzygania...:D

      Usuń
    4. Frytki są dobre zawsze, wszędzie i na każdy posiłek :D
      Trzeba mieć jakies słabości... :)

      Usuń
    5. Oczywiście, że trzeba mieć słabości! Perfekcyjnych nikt nie lubi!

      Usuń
    6. To ciekawe czemu tyle osób dąży do tego, by być idealnym? :D
      Głupota, nie? :))))
      Ja tez uważam, że piękno człowieka objawia się przez jego słabości i niedoskonałości :)

      Usuń
    7. Bo samo dążenie jest celem, a człek cel mieć musi :)

      Usuń
  3. Widzę tu też kilka prawd o mnie :) Chyba też mam traumę z dzieciństwa jeśli chodzi o dentystę, chodzę do niego zawsze z duszą na ramieniu :) Wybucham gniewem, uwielbiam kryminały, kawę i słodycze (ale czy naprawdę jest ktoś, kto ich może nie lubić?? :) ) Słomiany zapał to moje drugie ja, a jeśli chodzi o prawo jazdy - zdałam 3 lata temu - niestety nie jeżdżę, nie mogę się jakoś zaprzyjaźnić z kierownicą, zawsze towarzyszył mi stres podczas kierowania autem - ale mam mocne postanowienie się przekonać i zacząć jeździć :) A za Ciebie trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za kciuki, na pewno się przydadzą! :) Widzę, że dentysta-sadysta to było niegdyś powszechne zjawisko

      Usuń
  4. Ja prawo jazdy mam ale na razie nie jeżdżę bo samochód który mamy chyba mnie nie lubi bo robił mi psikusy i się zraziłam. Ale czasami nachodzi mnie chęć aby jednak się z nim zaprzyjaźnić i znowu usiąść za kierownicą bo to czasem frajda. Co do dentysty to też mam przed każdą wizytą takiego stresa że aż brzuch mnie boli( chociaż teraz chodzę do miłego dentysty) ale mimo wszystko. Ja niestety uwielbiam słodycze i to się odbija na mojej figurze;-) pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu ten nieszczęsny dentysta..To może trzeba auto wymienić na bardziej przyjazne :D Trzymam kciuki za tę przyjaźń

      Usuń
  5. Piona :) Mam prawo jazdy i nie mam ulubionego koloru, a cała reszta się zgadza :)
    Pięknie tu u Ciebie, już się zadomawiam i mam nadzieję, że Ty również zajrzysz do mnie:)
    blog: fochzprzytupem.blogspot.com
    facebook: www.facebook.com/pages/FOCH-z-przytupem/727676660654507
    instagram: instagram.com/fochzprzytupem

    OdpowiedzUsuń
  6. mam prawko , nie jestem cholerykiem i lubie fioletowy reszta się zgadza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam mieć prawko, mój mąż robi wszystko, żeby wyleczyć mnie z choleryzmu i lubię fioletowy - mam nawet fioletowy telefon :)

      Usuń
    2. prawko to naprawde swietna rzecz dla kobiety :) mozna na zakupy jezdzic potajemnie i jest na nie bagażnik w autobusie ciezko by było sie zmiescic z moimi zakupami a galeria daleko:)

      Usuń
    3. Słuszne spostrzeżenie :)

      Usuń
  7. Ja też nie mam prawa jazdy - nigdy go nie potrzebowałam, więc szkoda mi czasu na robienie go. ;-)

    I też lubię zielony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też do tej pory nie potrzebowałam prawka, ale od kiedy mam dziecko to zaczyna mi prawka brakować. Nie wszędzie dojadę pieszo, a komunikacją miejską to kiepski komfort

      Usuń
  8. Punkty od 2 do 7 zgadzają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znienawidzony dentysta, znienawidzone zmywanie i ukochane dobre jedzonko. My kobiety jesteśmy do siebie podobne :)

      Usuń
  9. Też nie mam prawo jazdy i jakoś się nie widzą za kółkiem, choć nie mówię, żeby się nie przydała ta umiejętność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem matka może sobie radzić bez prawka! :)

      Usuń
  10. Ech a ja uwielbiam chodzic do dentysty, wole go 100 razy bardziej niz fryzjera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak znalazł się rodzynek w tym temacie :)

      Usuń
  11. O na pewno z prawkiem nie będzie tak źle. Mi też kiedyś się to wydawało nie realne, a jeżdżę juz czternasty rok.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też uwielbiam skandynawskie kryminały :) A z prawkiem to zapierałam się rękami i nogami a teraz od prawie 3 lat jeździ mi się super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda Ci się przy dziecku, mnie właśnie to dziecko przekonało!

      Usuń
  13. 2,4,6,9 to prawie tak jak ja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak nic można z Tobą chodzić na festiwale smaku!

      Usuń

Podobał Ci się post? A może przeciwnie, bardzo Ci się nie podobał. Komentuj, każdy komentarz jest dla mnie cenny. Jeśli obserwujesz bloga, nie musisz dawać znać, na pewno Cię znajdę i Twojego bloga :):)