wtorek, 5 maja 2015

Krem z tłuszczu norek. U kogo i kiedy się sprawdzi?

Witajcie!

Ile znacie kremów drogeryjnych, których skład mieści się na opakowaniu w dwóch linijkach? Niewiele prawda? Jeśli w ogóle. Dziś przedstawię Wam takiego delikwenta z rossmannowskiej półki: emulsja przeciwzmarszczkowa Ava z serii Mustela, czyli z krem z tłuszczem z norek. BEZ KONSERWANTÓW!



Zatem dziś będzie kontrowersyjnie i nie dla wegetarian ani wegan. Jeśli jednak nie godzi to w Waszą filozofię i przekonania, zapraszam na posta!

Zacznijmy od tego, że krem produkowany i sprzedawany od 1962 roku nie może być zły. Po prostu się sprawdza i wciąż ma nabywców. I choć w obecne czasy i technologie nie wpisuje się wcale to zapewniam Was, że może dużo więcej niż niektóre nowości. Kwestia tylko tego, żeby się przekonać do składnika i do zapachu, bo choć zawiera jakąś perfumę to mimo wszystko trochę jedzie tłuszczem zwierzęcym.

Zacznijmy zatem od podstaw. Co jest w składzie? A to:


Moje drogie! 8 składników! Ha!
No dobrze, a co z tym tłuszczem? Obrońcy zwierząt pewnie zaczną krzyczeć, jak śmiem taki krem w ogóle przedstawiać...Ale nie chce w tym poście dyskutować na temat poglądów w tej dziedzinie. Choć pozwolę sobie na małą dygresję. Obrońcy zwierząt (nie generalizuję, nie mówię o wszystkich), czy też choćby modelki z plakatów "wolę chodzić nago niż w futrze" niby walczą o dobre warunki dla zwierząt, a z drugiej strony za chwilę machając drogą skórzaną torebką wsiadają do swoich ogromnosilnikowych samochodów niszczących spalinami środowisko naturalne. Hipokryzja, czy głupota? Zostawiam do własnych przemyśleń.

Wracając do tematu kremiszcza. W Rossmannie bywa w cenie około 20 pln. Nie mniej jednak zauważyłam, że Rossmann się z nim żegna, bo rzucił cenę na do widzenia 9 pln z groszami. Więc jakby kogoś ciekawość zżerała to można jeszcze w tej cenie upolować.



Tłuszcz z norek posiada właściwości zmiękczające, nawilżające i wygładzające. Jest wykorzystywany nie tylko do kremów, lecz także do produkcji masek, szamponów i odżywek do włosów. Jest również naturalnym filtrem UV, a z moich obserwacji wynika również, że mocno uelastycznia skórę.

Krem jest solidnym tłuściochem, jest zresztą polecany na noc. Ma dość tępą konsystencję, troszkę jak podstawowy krem Nivea, ale rozsmarowuje się lepiej. Oczywiście błysk na twarzy nieziemski.


Komu i na co przyda się taka emulsja?
  • notorycznym suchotnikom - doskonale zabezpieczy skórę przed utratą wody, wzmocni i uelastyczni
  • stosującym retinoidy - nie dość, że odżywi skórę, ukoi i zregeneruje to zabezpieczy przed utratą wody i wpływem środowiska
  • stosującym kwasy - aczkolwiek tu zależy od wrażliwości skóry na kwasy. Jeśli silnie reaguje na kwasy krem na pewno się przyda, jeśli kwasy nie robią na niej wrażenia krem może być stosowany doraźnie w przypadku małego przesuszu bądź tuż po zabiegu. Właśnie ja stosuję go doraźnie. Przy mojej mieszanej skórze stosowanie regularnie mogłoby przynieść niechciane efekty. Zabezpieczam nim również usta i okolice oczu podczas domowej aplikacji kwasu.
  • dla skór mało elastycznych i ze zmarszczkami - olej z norek jest znany głównie ze swoich właściwości wygładzających zmarszczki, zaś z własnego doświadczenia zauważyłam wyraźne uelastycznienie skóry. Trudno mi mówić o wygładzeniu zmarszczek, bo stosuję go doraźnie i bardzo rzadko pod oczy, a tylko tak mam zmarchy 
  • dla przesuszonych miejsc - jako opatrunek na kolana, łokcie, dłonie, zregeneruje, nawilży

Poza tym emulsja będzie doskonała na zimę, ewidentnie taki tłuścioch skutecznie ochroni przed mrozem i wiatrem.


Moja skóra dzięki temu kremikowi nie odczuwała uciążliwości podczas kuracji kwasowej, co więcej moje dłonie wróciły do niezłej formy po stosowaniu emulsji na dłonie na noc. Skóra jest gładka i elastyczna. Oczywiście poza okresem mroźnej zimy i kuracji kwasem krem w przypadku mojej cery nie nadaje się do używania regularnego, bo groziłoby to zapchaniem i pryszczami. Jest bardzo tłusty, a przede wszystkim dedykowany suchej skórze. I to właśnie suchej, mało elastycznej skórze najbardziej pomoże ta emulsja.


Tyle z mojej strony.

Co sądzicie?
Stosowałyście? Czy to nie dla Was z uwagi na przekonania?

Pozdrawiam

Kate - kontrowersyjnie



20 komentarzy:

  1. Krem ciekawy choć teraz staram się chociaż ograniczaćkupowanie kosmetyków testowanych na zwierzętach, po prostu czuje do nich lekka odraze i mam zaraz poczucie winy.Wiem że może to i głupie i naiwne ale po prostu tak czuję i kiedy sięgam po kosmetyki nie testowane zawsze jest mi przyjemniej a nasze polskie firmy mają duży wybór ciekawych kosmetyków więc nie narzekam na ograniczenia które sobie nałożyłam. Choć czasami jest ciężko bo do końca człowiek nie jest pewny co do niektórych kosmetyków bo informacje o nich są sprzeczne i jest to trochę błędne koło :-S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie, że informacja, która trafia do konsumenta jest mocno kontrolowana, zarówno pod kątem szkodliwości poszczególnych składników, jak i produkcji kosmetyków.

      Usuń
  2. miałam go dawnoi temu jak sie kwasiłam bardziej ale potem mi było szkoda norek i juz nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie jakiś czas temu doczytałam, że te norki już i tak są martwe, bo zostały zabite na futra, więc mi ciut lżej na duszy się zrobiło. Ale zawsze o tym pamiętam jak czuje zapach tego kremu. Ale to hicior przy kwaszeniu i przy retinoidach i wiem, że mi nic nie zrobi, więc trudno mi zrezygnować.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dla mnie na codzień też, ale podczas agresywnych kuracji idealny

      Usuń
  4. Niestety nie dla mnie bo od podstawówki jestem wegetarianką(i nie nosze skórzanych rzeczy ) ale rozumiem że inni używają i nie będę robić tutaj protestów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mogłabym być wegetarianką, moje ciało może żyć bez mięsa, ale mój mąż nie, a podwójnych obiadów gotować nie mogę. Muszę jednak przyznać, że uwielbiam skórzane buty. Cieszę się, że trafiła mi się tolerancyjna czytelniczka :)

      Usuń
    2. Sam nie może sobie ugotować? :)

      Usuń
  5. Rzeczywiście krótki skład i to się ceni :) Cena w promocji bardzo okazyjna, dużo się nie straci, jeśli krem się nie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś głupio by mi było go stosować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to tak jakby smarować twarz smalcem - to też tłuszcz zwierzęcy. Ten z norek ma przewagę w zakresie składu kwasów tłuszczowych.

      Usuń
  7. Nie wiem czy jest w tym kontrowersja... Testowanie na zwierzętach jest gorsze, bo zwierze żyje. A wydaje mi się, że przemysł jest na tyle "zorganizowany", że wyciska dosłownie wszystko z zwierząt, które i tak i tak pewnie trafiłyby do rzeźni. Smutne, ale prawdziwe. Niestety taka jest natura i taka kolej rzeczy. Człowiek tez jest zwierzęciem i też musi jeść. To czy ktoś jest weganem, wegetarianinem, czy nic nie je, bo wszystkie rośliny tez mają uczucia to jego wolna wola, ale natura przystosowała nas inaczej. Pewnie te norki trafiły na futra dla jakiejś bogatej żony milionera.. Ja nie widziałam go u mnie w rossmanie także nie wiem czy uda się go "dostać". Tak a propos jeszcze tego tabu - to tak jakby ludzie przestali spożywać tran bo przecież jest z wątroby rekina. :P [chyba, że już wszystko jest syntetyczne...]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację w każdym słowie! Z ostatnią sugestią również się zgadzam.

      Usuń
  8. Świat jest pełen hipokryzji nie tylko na tej płaszczyźnie ale jest to temat rzeka, co do samego kremu nigdy go nie widziałam, może być ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem, który istnieje na rynku ponad 40 lat musi mieć zalety pielęgnacyjne.

      Usuń
  9. hmm jestem ciekawa kremu.. tym bardziej ze kończę właśnie kuracje izotretynoiną i chętnie sięgam po meega nawilżające kremiki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie spróbuj...a nuż się sprawdzi

      Usuń
  10. uwielbiam ten krem, najbardziej tłusty i nawilżający krem świata ;) mialam zmarszczki pod oczmi a ten krem je dosłownie wyprasował w ciągu miesiąca

    OdpowiedzUsuń

Podobał Ci się post? A może przeciwnie, bardzo Ci się nie podobał. Komentuj, każdy komentarz jest dla mnie cenny. Jeśli obserwujesz bloga, nie musisz dawać znać, na pewno Cię znajdę i Twojego bloga :):)