poniedziałek, 27 lipca 2015

Świetne produkty dla skóry mieszanej z przebarwieniami, czyli obecna pielęgnacja twarzy.

Cześć!

Dziś kilka słów o mojej obecnej pielęgnacji twarzy. To jest najlepszy moment, aby o tym napisać, bo nigdy moja pielęgnacja nie była tak usystematyzowana jak teraz.



Mam też kilka produktów, które dla mojej skóry mieszanej z hormonalnymi przebarwieniami okazały się niemal doskonałe. A dodatkowo pielęgnacja jest prosta i ograniczona do minimum.


Oczyszczanie


  1. mydełko na przebarwienia Wardi Shan. Rzeczywiście trzyma w ryzach przebarwienia, choć ich nie usuwa, ale jedynie rozjaśnia. Oczywiście warunek ważny jest taki, że należy stosować mydełko zgodnie z instrukcją, czyli mydliny pozostawić na twarzy na około 2 minuty, aby składniki mogły zadziałać. Mydełko stosuję również na całe ciało, ma doskonałe właściwości pielęgnacyjne. Do dostania m.in. w Mydlarni u Franciszka za 29 pln.
  2. puder myjący DIY. Przepis ściągnięty z formuły pudru myjącego marki Make me Bio. Robiony własnoręcznie jest kilkukrotnie tańszy. Podstawa to zmielone płatki owsiane lub otręby i glinka biała. Ja mieszam w proporcji 1:1. Wiele kombinowałam z dodatkami, ale obecnym hitem jest dodatek witaminy C w postaci kwasu askorbinowego około 10-15%. Łyżeczkę pudru mieszam z odrobiną wody, aby uzyskać rzadką papkę i masuję nią twarz. Resztkę rozstawiam na około minutę na twarzy i zmywam. Puder cudownie oczyszcza, ujednolica kolor, rozświetla, a przy tym jest szalenie delikatny i łagodny w działaniu. Gdy mam ochotę na mechaniczny zdzierak dosypuję troszkę kordunu do bieżącej porcji.
  3. peeling enzymatyczny Ziaja Pro. No nie mogę się przestać zachwycać tym produktem. Baaaardzo delikatny i przy tym szalenie skuteczny. A myślałam, że już moja skóra nigdy nie zareaguje na peeling enzymatyczny. O nim pisałam już TU i TUTAJ
  4. płyn micelarny Sylveco, o którym pisałam tu KLIK
Obecnie nie stosuję żadnych masek, bo czasu brak, a i puder myjący doskonale się e tej roli sprawdza.


Tonizowanie i odświeżanie

woda termalna avene opinia

  1. Hydrolaty, hydrolaty, hydrolaty....latem potrzebuje czegoś ekstremalnie lekkiego, więc stosuję hydrolaty w czystej postaci, obecnie z neroli, a w kolejce czeka mój ulubiony z róży. Jak tylko zajdzie potrzeba dodaję jakiś nawilżaczy lub mieszam silniej działający na niespodzianki tonik octowy klik, ale obecnie jest to zbędne. 
  2. Woda termalna Avene/Uriage. Zależy, którą w promocji mają :D. Ciut bardziej odpowiada mi Uriage, ale Avene doskonale łagodzi i uspokaja skórę. Porównanie tych wód możecie zobaczyć TUTAJ KLIK. Wody stosuje do zespalania makijażu i do odświeżania twarzy w ciągu dnia - w obu przypadkach sprawdzają się doskonale, choć w kwestii wygody i jakości zespalania makijażu Uriage bije Avene na głowę.


Pielęgnacja i ochrona

serum bioliq
  1. Serum z witaminą C, obecnie SAP z ZSK. Zarówno to serum jak i serum z BU (Flavo) spisują się naprawdę dobrze i jestem z nich bardzo zadowolona. Widocznie rozświetla skórę i rozjaśnia przebarwienia, a co najważniejsze wzmacnia ochronę przeciwsłoneczną. Nakładam pod filtr. Doskonale spisywał się również kwas alfa-liponowy, ale chwilowo od niego odpoczywam, bo jego skłonność do zbrylania się w olejku strasznie mnie denerwowała.  
  2. Bioliq serum rewitalizujące - no cudowne. Lekkie, delikatnie napinające, ślicznie ściągające podwójny podbródek, delikatnie rozświetlające. Pomimo mocno średniego nawilżenia ja wprost uwielbiam to serum - doskonale poprawia kontur twarzy. I nie zmienię zdania nawet po tych marnych opiniach na wizażu. Stosuję na noc kilka razy w tygodniu, samodzielnie.
  3. Olejek z pestek malin. Mój pierwszy olejek i po tylu przygodach z innymi nadal mój ulubiony. A latem nawet niezastąpiony ze względu na fakt, że wykazuje ochronę przed promieniowaniem w granicach 30-50 SPF. Nakładam na dzień, gdy nie przebywam zbyt długo na słońcu lub w ogóle nie wychodzę. Aplikuję na zwilżoną skórę lub na serum SAP. Olejek także cudownie odżywia i wygładza skórę i jest to mocno odczuwalne w dotyku. Co szalenie dla mnie ważne ujednolica także koloryt skóry
  4. Filtr SPF 50+ Uriage Hyseac. Po przygodzie z Pharmaceris hydrolipidowym, po którym się opaliłam WTF!!!??? i Vichy Capitail Solei, który dusił mi skórę wróciłam z podkulonym ogonem do Uriage, PO KTÓRYM STAN MOICH PRZEBARWIEŃ NIGDY NIE POGORSZYŁ SIĘ. Co prawda potrzebna jest wprawna ręka, aby nie zostawić sobie na twarzy mocnych wyraźnych białych wałkujących się smug, ale moje przebarwienia go kochają. Nie opalam się z nim na twarzy, ani nie duszę, a z bielą sobie radzę.

SOS gdy susza

  1. Ava Mustela - krem z tłuszczu norek. Choć stosowałam, go przy kwasach to obecnie nadal świetnie sprawdza się jako krem ratunkowy. Jedna noc wystarczy, aby skóra na powrót była elastyczna, odżywiona i nawilżona. Polecam, a więcej poczytać możecie tu KLIK

To tyle byłoby mojej pielęgnacji. 



Czy któreś z powyższych pozycji również same stosujecie?

Co polecacie do skóry z przebarwieniami?


Kate:)

22 komentarze:

  1. Uwielbiam Bioliq za to, że własnie fajnie napina rozświetla i ujednolica koloryt skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jesteśmy jego zagorzałymi fankami, ale co dziwne dość nielicznymi :(

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o wit C to poza serum NuFountain (które jest cudne) najbardziej pasuje mi mieszanka sproszkowanej witC z wodą do injekcji (20% witC) - tanie, skuteczne, szybkie do zrobienia.
    No i kolagen :)
    Teraz kupiłam jeszcze olej z nasion pietruszki i olej tamanu - zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witamina C z wodą do iniekcji - ty to masz pomysły. A i jestem szalenie ciekawa tego oleju z pietruszki - testuj i pisz

      Usuń
    2. Pomysł nie mój, ale od dawna i chętnie go wykorzystuje :)
      Olej z pietruszki zmieszałam z shea, kakaowym i tamanu :) trochę mi zostało i będę dodawać do maseczek z glinki :)

      Usuń
    3. mialam olej z pietruszki:) dodawałam po kropelce na noc na twarz do serum

      Usuń
    4. I????? Co robi? Odejmuje 10 lat, rusza przebarwienia lepiej niż inny???

      Usuń
    5. szału nie ma ale ja mam ciagle cętki na twarzy :(

      Usuń
  3. Mydełko na przebarwienia mnie zaciekawiło;) U mnie przebarwienia zmniejsza nieco maseczka z glinki i olejek malinowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też stosuję te rozwiązania, aczkolwiek na przebarwienia hormonalne tak średnio dają radę. A mydełko moje kolejne - uwielbiam je

      Usuń
  4. Płyn micelarny Sylveco to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko bym wypróbowała chętnie! :-) Zwłaszcza Bioliq.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam serum Bioliq i było fajne i wodę Uriage bardzo lubiłam muszę sobie znowu kupić :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda Uriage jest bezkonkurencyjna :)

      Usuń
    2. Też muszę wypróbować to serum :)

      Usuń
    3. myślę, że Ci się spodoba, choć przy Twojej suchej cerze pewnie będziesz musiała go stosować albo pod krem, albo wspomagać jakimś nawilżaczem

      Usuń
  7. To mydełko bardzo ciekawe wydaję się być;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, jedno z delikatniejszych i najbardziej nawilżających jakich używałam

      Usuń
  8. Wode z Uriage wlasnie mam kupić. Puder myjący chyba zrobię. Niby takie proste a efekt super. A Wit. C skąd?
    Mydełko również bardzo interesujące. Szczerze to nie wierzyłam wcześniej w takie cuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wit C to kwas askorbinowy że sklepu z pokproduktami, a mydełko daje efekt tylko przy używaniu zgodnie z instrukcją, cZyli zostawiamy mydliny na twarzy na ok. 2 minuty. W przeciwnym razie to tylko delikatne mydło dobrze pielegnujace

      Usuń

Podobał Ci się post? A może przeciwnie, bardzo Ci się nie podobał. Komentuj, każdy komentarz jest dla mnie cenny. Jeśli obserwujesz bloga, nie musisz dawać znać, na pewno Cię znajdę i Twojego bloga :):)